Powrót do przyszłości

Powrót do przyszłości

Jak Zawsze

Zygmunt Miłoszewski

Wydawnictwo W.A.B.

Chciałam zacząć od zarysu, ogólne ujęcie tematu. Wariantów wstępu wypróbowałam kilka, ale żaden z nich nie tylko nie mówił w pełni o Powrót do przyszłości Jak Zawsze Zygmunt Miłoszewski Wydawnictwo W.A.B. tematyce książki, ale też śmiesznie ją uproszczał. Rezygnacja z jednolitego, bezbarwnego i niekonkretnego uogólnienia w moim odczuciu jest wielkim ukłonem w stronę autora. Dotknięcie tak wielu różnych wątków w spójnej, zabawnej i wciągającej historii wymaga prawdziwego talentu. W dzisiejszych czasach, kiedy świat przeżył już prawie wszystko, nie jest łatwo zaskoczyć i zostać zaskoczonym.

Wielowymiarowość tej książki nie tylko zadziwia, ale też niezwykle zachwyca, wzrusza i pozwala bez wahania nadać jej status wielopokoleniowej. Dla mnie była to bajka z morałem, parabola o niedocenianym szczęściu i pięknej miłości mogącej pokonać wszystkie przeszkody. Przez całkowite zanurzenie się w wirtualnym świecie, roztargnieniu i pośpiechu coraz rzadziej udaje nam się przebić warstwę znieczulenia i odetchnąć powietrzem świata wolnego od nowoczesnych wynalazków i prób nadążenia za najnowszymi trendami. Gdyby połączyć to z poczuciem znużenia własnym życiem, rozczarowania i głęboko zakorzenionej rutyny dostajemy nieciekawy obraz, w którym chyba nikt nie chciałby widzieć siebie. Nawet osiemdziesięciolatkowie nie do końca obeznani w działaniu nowoczesnych sprzętów i żyjący według tradycyjnego, wypracowanego schematu opartego na zaufaniu i wzajemnej miłości, czują ciężar i rutynę pięćdziesięciu lat małżeństwa. Dostają jednak od losu drugą szansę – budzą się młodsi o pół wieku w alternatywnej wersji rzeczywistości pełni sił i chęci ponownego upajania się młodością. Świat pozbawiony schematu, do jakiego byli przyzwyczajeni i zmuszenie do powrotu w przeszłość, gdzie nie wszystko można było kupić w sklepie a każdą wątpliwość rozwiać korzystając z google, jest dziwniejszy niż pamiętali, a zmierzenie się z dawnymi przyjaciółmi i wielkimi miłościami trudniejsze niż myśleli. Dla młodego czytelnika to urocza, zabawna, pełna zwrotów akcji historia miłosna dająca do myślenia i sprawiająca, że doceniając możliwości XXI wieku sięgamy po telefon i dzwonimy do ukochanych osób aby usłyszeć ich, niezależnie od tego, jak daleko są. Jednocześnie wyobrażam sobie moich dziadków, którzy czytając tę opowieść odbierają ją zupełnie inaczej. Widzę ich siedzących w fotelach i wspominających dobre chwile, których, mając za sobą ponad połowę życia, mogli nazbierali całkiem sporo. Perspektywa cofnięcia się do lat młodości i naprawienia niektórych błędów, nie tracąc przy tym nabytego doświadczenia i zdobytej wiedzy wydaje się być świetną anegdotą i okazją do wspólnego gdybania.

Uśmiech na ustach towarzyszy każdej kolejnej stronie. Trafne puenty, cięte uwagi i niebanalne żarty stanowią ogromny plus i sprawiają, że po książkę sięga się z przyjemnością, szykując się na dawkę dobrej zabawy. Pomimo dosyć ponurej wersji powojennej Warszawy, w której bohaterom ciężko jest się odnaleźć oraz trudnych do oceny politycznych wątków i dawnych błędów władz w kreowaniu wizerunku Polski lat 60. całość napawa nadzieją. Nie taką, mówiącą, że wszystko można naprawić lub twierdzącą, że żaden błąd nie wpływa negatywnie na życie. Nadzieją, uświadamiającą, że mimo możliwości przeżycia wszystkich chwil jeszcze raz, inaczej, lepiej, wybieramy drogi, które już przebyliśmy i które były najlepszym z możliwych wyborów. Dokładamy starań, żeby drogi te doprowadziły do tego, aby było „Jak zawsze”.

Małgorzata Góra

Facebook Comments
Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *