Scientia occulta, czyli recenzja książki : „Noc zimowego przesilenia” Agnieszki Krawczyk.

Kraków okresu II wojny światowej. Prywatny detektyw Artur Załuski otrzymuje zlecenie odnalezienia znanego w kraju jasnowidza Juliana Orwata. W otoczeniu okupowanego przez sprawnie działającą, nazistowską machinę miasta, rozpoczyna się niebezpieczne śledztwo. Informacje zdobyte od lokalnych dziennikarzy, szabrowników, czy nawet Gestapo, nieoczekiwanie naprowadzają na trop powtarzających się makabrycznych zabójstw młodych kobiet. Jak się okazuje to tylko początek karkołomnej rozgrywki.

sol invictus

Główny bohater w swojej dotychczasowej pracy zawsze dokładnie badał miejsca popełnianych przestępstw, kierując się przy tym regułą: „(…) wytypuj i sprawdź wszystkie ewentualności, odrzuć niepasujące, a ta, która zostanie, choćby nawet najbardziej nieprawdopodobna, będzie prowadziła do prawdy”. Na myśl przychodzi kluczowa metoda postępowania bodaj najsłynniejszego z literackich detektywów, Sherlocka Holmesa, którą zwykł często powtarzać niczym mantrę. ( Co ciekawe w książce można odnaleźć również inne analogie do popularnej postaci opowiadań Sir Arthura Conan Doyle’a…). Takie podejście w połączeniu z brakiem uczucia strachu to cechy Załuskiego tworzące idealną przeciwwagę dla świata, z jakim przyszło mu się mierzyć. Władza, obłęd, fanatyzm, okultyzm, sekta, wolnomularstwo. Przy takim zestawieniu okrucieństwatrwającej właśnie wojny zdają się być niewinną igraszką.mason

Budzi wyobraźnię i rozpala zmysły. Trzyma w napięciu i nie pozwala odłożyć książki dopóty dopóki nie przeczyta się z żalem ostatniej strony. Z żalem że to już koniec. Starannie opisana topografia wojennego Krakowa i egzystencja jego mieszkańców. W knajpach kwitnie życie towarzyskie, spoufaleni z najeźdźcą miejscowi nic nie robią sobie z brutalnej rzeczywistości. Popijając wykwintne drinki przepalane wysokiej jakości tytoniem, gdy na ulicach trwa heroiczna walka o przetrwanie. Czytając „Noc…” na przemian nabierałem ochoty na wpuszczenie się w szpony hazardu przy asyście odpowiednio podgrzanej lampki wybornego koniaku, bądź popadałem w zadumę nad ludzkim barbarzyństwem. Autorka tworzy specyficzną atmosferę opisywanych miejsc, której z przyjemnością uległem. Gorąco polecam!!

Noc zimowego przesilenia

Książka została opublikowana przez wydawnictwo Szara Godzina.

P.P.

Facebook Comments
1 comment
  1. Znakomita recenzja, gdy tylko bÄ™dÄ™ w ksiÄ™garni kupuje 😉

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *