W kraju, w którym bardziej wypada źle mówić o Żydzie, niż nie posyłać dziecka na religię.

Hermann Brunner i jego rzeźnia. Z Marcinem Zegadło rozmawiał Robert „Ość” Jasiak

O nowym tomie poezji Marcina Zegadły

Jaka jest Twoja najnowsza poezja?

Hermann Brunner i jego rzeźnia” to mój piąty tom wierszy. Różni sie od poprzednich, ponieważ nie opowiada dosłownie o mnie. Poezja często dotyczy wyłącznie autora, co ten próbuje obejść,

upierając się, że tkwi w niej niezależny podmiot liryczny (tak to się chyba określa w szkole). „Hermann…” jest opowieścią rodzinną, dekonstrukcją rodzinnego mitu. Próbuje redefiniować postawy osób bardzo mi bliskich, które przez długie lata zajmowały miejsce na rodzinnym świeczniku. Pochylam się nad nimi ponownie z pytaniem, czy to było dla nich właściwe miejsce.

Piszesz także o trudnych relacjach polsko – żydowskich…

Trudnych bardzo często z uwagi na nas, Polaków właśnie, nasze postawy wobec Żydów. Naszą skłonność do widzenia samych siebie zawsze jako „dobrych i uczciwych” a przecież to nieprawda. Opowiadam o dorastaniu w kraju, w którym bardziej wypada źle mówić o Żydzie, niż nie posyłać dziecka na religię.

W Polsce rodzina to świętość, raczej nie mówi się o niej źle. Nie boisz się fali krytyki?

Z tą „rodziną” i jej „świętością” różnie bywa. Większość rodzin nosi w sobie jakąś rysę, coś niedobrego. Raz to będzie skrzętnie ukrywany alkoholizm tatusia, raz ubecka przeszłość dziadziusia. A czasem dwubiegunówka mamusi. Dla mnie ważna jest „prawda”, czyli dążenie do zbudowania w miarę obiektywnego obrazu sytuacji. Ludzkie losy interesują przez to właśnie, że są skomplikowane i często wymykają się prostym ocenom moralnym. W „Hermannie…” nie próbuję oceniać. Moim zamiarem jest jedynie odsłonięcie postaci, pokazania jej z wykorzystaniem innej optyki. Jeżeli chodzi o krytykę, spokojnie mogę odpowiedzieć, że się jej nie boję. Gdy się pojawi, trzeba się cieszyć, że ktoś książkę przeczytał. Z drugiej strony należałoby się również zmartwić, że jej nie zrozumiał, bo przecież mimo dekonstrukcji i redefinicji pewnych wartości to książka napisana z ogromną czułością w stosunku do jej bohaterów. Po prostu, jak to bywa w rodzinie, sprawy komplikują się nieustannie. A ja wychodzę z założenia, że nie ma rzeczy o których się nie mówi.

 

zegadlo_artykul

 

 Marcin Zegadło, ur. w 1977 r., autor tomów wierszy: Monotonne rewolucje, nawyki ciał śpiących, Światło powrotne, Cały w słońcu oraz Hermann Brunner i jego rzeźnia. Publikował m.in. w Studium, Odrze, Kresach, Czasie Kultury, Arteriach, Red, Pograniczach, Portrecie, Gazecie Wyborczej. Jego proza trafiła m.in. na łamy Chimery, Akcentu oraz do Antologii współczesnych polskich opowiadań 2011. Mieszka w Częstochowie.

Materiał pochodzi z miesięcznika Jasne, że Częstochowa

 

Facebook Comments
Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *