Śmierć odmieńca

Dygot

Jakub Małecki

Wydawnictwo SQN

Pierwsza myśl po lekturze kilku stron tej bardzo wciągającej prozy? Skądś znam i bardzo lubię ten klimat, te problemy, takie postacie… Im dalej brnie się w fabułę, tym więcej powieściowych odniesień przychodzi do głowy.

Dlatego dobrze jest tę książkę czytać w szerokim i interesującym kontekście znakomitej polskiej klasyki literackiej. To, co u Małeckiego świeże, nowe, oryginalne, dzisiejsze, konfrontować z tym, co w naszym pisarstwie już znane, oswojone, wielokrotnie przetworzone.

Kiedy dawno temu przeczytałam „Dziurdziów” Elizy Orzeszkowej z żalem myślałam o tym, że nikt już tak nie pisze o odmienności, alienacji, zbrodni na „innym”. Później, z powodów, których zupełnie nie kojarzę, sięgnęłam po „Placówkę” Prusa, z której dziś najlepiej pamiętam epizodyczną postać syna Ślimaka – nadwrażliwego, umierającego tragicznie nieprzystosowanego odmieńca. Obie postacie przyszły mi na myśl, kiedy wpadła mi w ręce „Boża podszewka”. Bo jej główna bohaterka, moja ukochana Maryśka „nieudałota” również bardzo pasuje do kanonu postaci nieprzystających do otoczenia, nieakceptowanych, z charakterystycznym defektem, które więcej widzą, silniej czują, wyraźnie osadzonych w hermetycznym, nieprzychylnym lokalnym środowisku .dygot-malecki

Właśnie takimi – bardzo interesującymi bohaterami – wydają mi się również „chłopiec o skórze białej jak śnieg” i poparzona podczas wybuchu granatu córka Łabędowiczów z „Dygotu” Małeckiego. Autor splata ich życia i okrasza ich losy kryminalną zagadką, bez której trudno się obejść współczesnej prozie. Jest tu miłość, śmierć, są czary, klątwy, obsesje, chwile szczęścia i wielkie dramaty. Jest brutalna rzeczywistość ale jest i magia. Wszystko to dzieje się na przestrzeni lat od czasów przedwojennych do współczesności.

Jakub Małecki nie tylko dobrze pisze. Do perfekcji opanował sztukę wodzenia za nos czytelników swoich książek. Doskonale konstruuje obrazy wzbudzające w odbiorcach ogromne emocje, by za chwile udowodnić, że ulegli im zbyt szybko, że nie wszystko jest takie, jak mówią bohaterowie, dajemy się zwieść pozorom (tak dzieje się np. w przypadku poruszającej sceny rzekomego zabójstwa psa). Przez to powieść Małeckiego pochłania się z ciągłą niepewnością, wątpliwościami i ciekawością, czy i kiedy zaskoczy nas prawda o wydarzeniach, o których właśnie czytamy.

Tekst „at”

 

Facebook Comments
Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *