Gen wściekłości

Gen wściekłości

furia MAĆ!

Sylwia Kubryńska

Wydawnictwo Czwarta Strona

Zawsze znajdzie się coś, co doprowadzi cię do furii. Telefony z ofertami sieci komórkowej, złodzieje kradnący pusty sejf, demolując przy tym twoje mieszkanie, moherowa matka tropiąca przyczyny katastrofy smoleńskiej, szef, który ściąga cię do pracy gdy masz jelitówkę, osaczające reklamy telewizyjne, samochód psujący się w centrum miasta w godzinach szczytu i powodujący wielki korek, awizo w skrzynce, wieczne kolejki na poczcie, ZUS, brak zdolności kredytowej, prowadzenie auta z mężem jako pasażerem…

O furię łatwo w państwie takim jak Polska, w którym nie ma tęczy, jest deszcz, podzielonym na widzów Wiadomości i TVN, czytelników Wyborczej i Gazety Polskiej, amatorów warzyw i zwolenników mięsa, jeżdżących rowerem i samochodem, tych, co chcą mieć lepiej i chcących, by inni mieli gorzej. Zwłaszcza, że to kraj, który historia nauczyła żyć zawsze w kontrze do wroga. Kiedyś był nim zaborca, okupant, a dziś może nim być wszystko: teatr, galeria, tabletka, film i piosenka, albo… halloweenowa dynia! Jest też wróg, który dopiero czai się na horyzoncie: imigranci. Przecież gdyby przybyło ich 10 tysięcy, na jedną z 10 milionów naszych chrześcijańskich rodzin przypadłoby aż 0,001 uchodźcy!

Jak tu nie dostać furii, kiedy patrzy się na Polaków? Ich charakterystyczne cechy to: zaciśnięte usta i zęby, bluzganie, intrygi i zemsty, dopatrywanie się w każdym słowie ataku na nasze polskie przeolbrzymie JA, cierpienie, że innym się powiodło, nieustępliwość, zacietrzewienie, mentorstwo i… wieczny kaszel. Warto by je uwzględnić w nowym hymnie narodowym.

W taki obraz Polski i Polaków kieruje ostrze satyry i ironii Sylwia Kubryńska w powieści furia MAĆ! W historiach, które przydarzają się jej bohaterce zapewne każdy odnajdzie własne furiogenne sytuacje, refleksje i wspomnienia. Skąd w nas tyle wściekłości? Kubryńska stawia gorzką diagnozę: Mama i tata zaszczepili nam tę furię, to pękanie we własnym wnętrzu. Nigdy się z tego nie wydobędziemy, nigdy się nie uspokoimy. Nawet wtedy, gdy będziemy daleko, gdy będziemy śnić, że nasze poranki są słoneczne i świeże.

Tacy jesteśmy, a na pewno bywamy. My, Polacy w furii.

at

Facebook Comments
Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *