W świecie wykluczonych

 W świecie wykluczonych

Wykluczeni

Artur Domosławski

Wielka Litera

Miłośnicy literatury faktu czasem tak mają. Biorą do ręki kolejną książkę i oddają się lekturze bez reszty, by potem odłożyć ją na półkę z przekonaniem: nigdy więcej.

Bo za dużo zła wokół, bo za dużo zła w mediach, trzeba szukać pozytywów, przyjąć, że na pewne zdarzenia nie mamy wpływu i odciąć się od cudzych problemów. Dość tego ciężaru. Potem jednak mija chwila, ktoś ze znajomych poleci jakiś świeży tom, nieznana dotąd okładka mignie w sieci albo w witrynie księgarni i znów się czyta bez wytchnienia, „wsiąka” w temat.

Tak było w moim przypadku z „Wykluczonymi” Artura Domosławskiego. Gdy po lekturze kilku głośnych i modnych ostatnio reportaży, rosła potrzeba znalezienia jakiegoś książkowego antidotum, lżejszej kobiecej prozy czy porywającej biografii, trafiłam na znajomego, który żywo gestykulując, opowiadał o tym , co właśnie przeczytał: Znany autor ten od Kapuścińskiego, zjeździł pół świata, obserwując biedotę, odrzuconych, innych, po prostu wykluczonych. Swoje teksty na ten temat publikował w prasie, a teraz zebrano jej w tej książce. Po takiej rekomendacji było jasne, że tę pozycję trzeba mieć i przeczytać.

Trudno recenzować zbiór Domosławskiego bez użycia oczywistych, wytartych sformułowań o przerażającym okrucieństwie człowieka wobec człowieka, bezwzględności reżimów politycznych, zgubnych skutkach nierówności społecznych. A jeszcze trudniej uwierzyć, że to, o czym pisze Domosławski, dzieje się współcześnie. XX, XXI wiek, cywilizacja, akcje społeczne przeciw przemocy, akcje charytatywne, aktywność organizacji pozarządowych wspierające ofiary wszelkich objawów przemocy, misja mediów… Nie przestają dręczyć pytania, jak to możliwe, że wciąż są miejsca, w których życie ludzkie to towar, policyjne szwadrony śmierci nieustannie wydłużają listy swoich ofiar, robotnicy zmuszani są do niewolniczej pracy w skrajnych warunkach, po ulicach wałęsają się uzależnione do narkotyków dzieci – śmieci, państwu płaci się haracz za dostęp do wody, prześladowani są homoseksualiści.

Zbiór tekstów Artura Domosławskiego to nie tylko wstrząsające zapiski dotyczące wykluczonych, pokazanych na tle grup dzielących ich los. Książka ma także niekwestionowany walor metareporterski, dzięki czemu czytając ją śledzimy nie tylko historie bohaterów, ale i zwracamy uwagę na warsztat autora, jego opinie i poglądy. Przekonujemy się, z jakimi trudnościami zmaga się reporter, jakie bariery musi pokonać, by zdobyć wartościowy materiał. Choć oglądamy opisywany świat jego oczami, pozostawia nam rozległą przestrzeń do własnych przemyśleń i ocen. Pokazuje nam życie innych, pozostawiając z pytaniami o sens takiego życia i wartość życia w ogóle.

at

 

Facebook Comments
Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *